Jak mierzyć jakość odbiornika HF?

W komentarzu do „Klub HF5L w zawodach SSB Fieldday” Marek SP5IXS słusznie zauważył, że „„third order dynamic range” jest kluczowym parametrem”. Zadał też dobre pytania: Jaka jest różnica pomiędzy IP3 i „3rd order dynamic range”? Jaka jest zależność pomiędzy czułością RX a „3rd order dynamic range”?

Jeśli chodzi o „3rd order dynamic range” to znalazłem dobra definicję: jest to różnica (w dB) między minimalnym rozróżnialnym sygnałem a sygnałem oddalonym od częstotliwości odbioru (najczęściej 2 kHz), który powoduje kompresję wzmocnienia odbiornika o 1 dB. Czyli umownie przyjmuje się że zmniejszenie wzmocnienia o 1dB to zauważalna degradacja właściwości odbiornika, powodująca spadek jego wrażliwości na słabe sygnały.

IP3 (punkt przecięcia intermodulacji trzeciego rzędu) to inna miara tej samej cechy, czyli wrażliwości odbiornika na przesterowanie w wyniku jego nieliniowości. Jest to zdefiniowane choćby w Wikipedii.

Ale – jak zacytowł Sławek SP5ICS – od maja 2016 r.  ARRL nie publikuje już danych IP3 dla odbiorników. Technologia uległa zmianie, a większość nowoczesnych odbiorników nie ma stosunku 3: 1 między poziomem sygnału IMD, a poziomem wejściowym IMD. Ten stosunek może być znacznie wyższy lub niższy niż 3: 1. Ponieważ liczba IP3 jest matematycznie oparta na stosunku 3: 1, publikacja tych danych byłaby bez znaczenia. Zamiast tego należy zwrócić uwagę na trzy zakresy dynamiczne – IMD, blokowanie i mieszanie wzajemne (reciprocal mixing). Cytat pochodzi z najnowszego (22 sierpnia 2018 r.) przeglądu odbiorników QST Magazine.

Podobnie jak ranking Sherwood Engineering tabela QST Magazine ułożona jest według wartości „2 kHz 3rd-order dynamic range”, co jest moim zdaniem dostatetcznym argumentem, aby uznać ten parametr za główny miernik zdolności do odbioru słabych stacji w obecności zakłóceń. Zapomnijmy więc o IP3!

Jako ciekawostka – różnice pozycji oraz wartości liczbowych między oboma rankingami są znaczne. Dla QST Magazine nr 1 to FTdx5000D, nr 5  to Elecraft K3S, nr 8 to FlexRadio-6700, nr 12 to (nowy SDR Icom) IC-7610, nr 22 to TS-590S, nr 23 to Perseus, nr 28 to IC-7300, a nr 40 to FT-991.

Mirek SP5GNI

 

One Comment

  • Jeżeli radia miałoby porównywać się według jednego parametru to „3rd order dynamic range” wydaje się być najstosowniejszy. Gdyby jednak poszerzyć o inne parametry, z odpowiednio mniejszymi wagami do rankingu, to ważne jest też „3rd order dynamic range” dla sygnału nie o 2 kHz ale bliżej tzn. w paśmie filtru. Tu wpływ na mierzony parametr będą miały dalsze stopnie toru sygnałowego mające także wpływ na komfort słuchania, nie tylko „front end”. Sensowny wydaje mi się również powrót do pomiaru czułości odbiornika ale nie dla stosunku sygnał + szum/szum równym 10 dB jak to jest robione zwykle. Już w latach siedemdziesiątych firma Racal przodująca wtedy w jakości odbiorników profesjonalnych mierzyła stosunek s +sz/sz dla sygnału odbieranego 1 mikrowolt. Taki pomiar mówił bardzo dużo jak komfortowo, bez szumu, słucha się w normalnych warunkach (nie w zawodach), przykładowo na dalekich morzach na statkach. Taki pomiar spychał w dół rankingu tzw. szumodyny. Radio Racal RA 17 z lat 60 – tych miało dla CW ten parametr niewiarygodnej wartości – 21 dB

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

13 + = 17