Pomysły na transportowanie transceivera: w samochodzie i w plecaku

Przygotowuję się do wakacyjnego wyjazdu z radiem i od pewnego czasu zacząłem zastanawiać się nad bezpiecznym transportem radia.

Będę miał ze sobą Yaesu FT-710 oraz Xiegu G90 i będę zabierał na szlak jeden z tych transceiverów – zależnie od sytuacji. Jeśli chodzi o G90, to sprawa jest dość prosta: urządzenie ma niewielkie wymiary, a dodatkowo temat G90 mam opanowany, bo z tym radiem już wielokrotnie byłem na szlakach. Jednak jeśli tylko będzie to możliwe, chciałbym zabierać ze sobą FT-710. To urządzenie jest większe i choć nadal zalicza się do małych transceiverów, to jednak wymaga większej przestrzeni, a kwestią zasadniczą jest ochrona radia podczas transportu.

Do Yaesu FT-710 zakupiłem walizkę, której używam, kiedy przewożę transceiver samochodem. Oczywiście podczas transportu radio jest otoczone w środku walizki pianką ochronną. Zewnętrzne wymiary walizki (w centymetrach): 44,5x34x17.

To rozwiązanie doskonale mi się sprawdza. Niestety ta walizka jest zbyt duża, aby pakować ją w plecak – mam na myśli plecak trekkingowy, taki o pojemności około maksymalnie 40l.

Na szczęście ostatnio przeglądając nieco zapomniane rzeczy w domowej piwnicy, znalazłem nieużywane plastikowe pudełko po wiertarce. Wymiary (w centymetrach na zewnątrz: 34x19x11)  wskazywały, że powinno się nadawać. Po niezbędnej kosmetyce (odkurzenie) ze środka wyciąłem wszystkie wystające plastiki przeznaczone dla stabilizacji wiertarki i jej osprzętu. Musiałem także wyciąć nieco obrysu samej walizki – w miejscu pod rączką. W efekcie niewielka powierzchnia radia jest widoczna na zewnątrz, ale zasadniczo radio jest dobrze chronione. Przede wszystkim zabezpieczona jest płyta czołowa oraz tylny panel urządzenia. Oczywiście dodatkowo w środku umieszczone są gąbki zabezpieczające. 

 

Taką walizkę już da się zmieścić w plecaku i transportować transceiver, nie martwiąc się, że gdzieś się uderzy (np. na jakimś trudniejszym szlaku czy przy wywrotce rowerowej – oby nie), że coś się przemieści w plecaku i uszkodzi którąś gałkę czy wyświetlacz itd. To oczywiście nie jest przeznaczone do noszenia w ręku – to rozwiązanie do plecaka (zwykłego albo rowerowego). Zamknięcie tej mojej walizki nie jest zbyt solidne (dość łatwo się rozpina), więc dodatkowo będę spinał walizkę dookoła paskiem zabezpieczającym z blokadą, aby się przypadkiem nie otworzyła w plecaku.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *