Radiowe wakacje w Kotlinie Kłodzkiej. Podsumowanie

To była fantastyczna przygoda i wspaniale spędzony czas. Przez dziesięć dni byłem sam na sam ze sobą w Kotlinie Kłodzkiej. Mogłem bardzo elastycznie planować wycieczki, wysiłek, aktywności radiowe itd. Na szczęście jestem sprawny fizycznie na co dzień uprawiam sport, więc dużo jeździłem rowerem albo chodziłem (Nordic walking). O każdym z odwiedzonych miejsc mógłbym napisać oddzielny rozdział, ale taka historia byłaby zbyt długa. Postanowiłem opisać wszystko w porządku chronologicznym, poświęcając na każde miejsce maksymalnie kilka zdań (choć nie zawsze się dało).

Czas, miejsce i garść innych danych

  • Okres: 14-23 września 2026
  • Miejsce: Kotlina Kłodzka (SP6) oraz aktywności w drodze do i z Kotliny Kłodzkiej
  • Sprzęt: FT-710 oraz XIegu G90Anteny: dipol, G5RV, GP. mobile whip
  • Kije trekkingowe: Fizan
  • Rower: klasyk Cannondale MTB

Podczas radiowych aktywności samochodowych używałem anten typu mobile whip na 40m i 20m. Oczywiście zmiana pasma wymagała zmiany anteny. Podczas wyprawy na czeski szczyt Konicek zabrałem ze sobą GP, który można zakupić na Aliexpress, zapewniający (wraz z dodatkową cewką) obsługę pasm 40 i 20. Antena pracuje poprawnie, a jej ogromną zaletą jest błyskawiczna instalacja i deinstalacja. Jednak w większości przypadków używałem anteny typu dipol. Kiedy przygotowywałem się do wyjazdu rozważałem pomysł dipola, którego końcówki po prostu zwijam do określonej długości. Uznałem to jednak za operację zbyt czasochłonną. Wykonałem więc dipola (inverted V), gdzie kolejne sekcje (pasma) były dołączane hermetycznymi złączami elektrycznymi. Zdecydowałem się na takie złącza ze względu na to, że posiadają zatrzaski, a więc to zabezpieczało przed rozłączeniem się (np. podczas wieszania). Dodatkowo poszczególne sekcje były połączone cienkim sznurkiem (ja wykorzystałem tzw. sznurek murarski). Nie zawsze była konieczność rozciągania całości – jeżeli np. pracowałem na 40m (większość QSO) to część drutu z sekcji z pasma 80m po prostu leżała na trawie, a antena była przymocowana tak, jak akurat było wygodnie. Zwykle nie zarzucałem punktu zaczepienia bardzo wysoko – było to pomiędzy 4 a 10 metrów, więc np. zmiana z pasma 40m na 20m nie wymagała opuszczania anteny, bo odpowiednie złącze znajdowało się mniej więcej na wysokości głowy. Zmiana pasma trwała więc mniej więcej pół minuty. Tę antenę przed wyjazdem dokładnie zestroiłem (podwieszając ją na wysokość około 7m) i podczas moich radiowych aktywności to rozwiązanie się perfekcyjnie sprawdziło. Antena była wykonana z przewodu 0,35mm2.

Zwinięta antena oraz punkt centralny zasilania anteny
Złącze elektryczne do dołączania kolejnych sekcji dipola

14.09 Jazda samochodem do wioski Kletno

Stałe wakacyjne QTH miałem w wiosce Kletno. Jadąc na miejsce (samochodem) zaliczyłem dwa zaplanowane wcześniej postoje i aktywności samochodowe: z SPFF-2818 (Parki Złoczewskie) oraz SPFF-2201 (Wzgórza Niemczańskie). Po przyjeździe i rozpakowaniu oczywiście do razu powiesiłem antenę i rozpocząłem aktywność z SPFF-2518 (Góry Bialskie i Grupa Śnieżnika).

SPFF-2201 i antena „mobile whip”

15.09. Wycieczka piesza na Śnieżnik Kłodzki i Mały Śnieżnik

Do plecaka zapakowałem FT-170 i cały osprzęt – to był ciężki bagaż, więc trekking był wymagający fizycznie. Pogoda była fantastyczna, a widoki piękne. Przeprowadziłem kilkaset łączności ze Śnieżnika Kłodzkiego (SPFF-1364) oraz – po przemieszczeniu się – kolejne kilkaset z Rezerwatu Przyrody Mały Śnieżnik (SPFF-3002, New One).

Widok ze Śnieżnika Kłodzkiego
Stanowisko pracy w SPFF-3002

16.09. Rowerowa włóczęga po południowo-wschodnich obszarach Kotliny

Pojechałem do wioski Bielice na upatrzony wcześniej parking przy leśniczówce, a następnie ruszyłem w około 40 kilometrową wyprawę rowerową, po drodze aktywując Rezerwat Przyrody Puszcza Śnieżnej Białki (SPFF-1366).

Stanowisko pracy w SPFF-1366 (przy schronie turystycznym)

Następnie przejechałem samochodem na inny parking i tym razem pedałowałem tylko około 3 kilometry (w jedną stronę), aby aktywować Rezerwat Przyrody Nowa Morawa (SPFF-1365). Szybko przegoniła mnie stamtąd krążąca po okolicy burza.

Wizyta w SPFF-1365

17.09. Polskie i czeskie SOTA

Wczesnym rankiem dotarłem samochodem na parking na Przełęczy Lądeckiej i udałem się na trekking (około 4km w jedną stronę) na szczyt Borówkowa SOTA SP/SW-003, znajdujący się w SPFF-0133 (Śnieżnicki Park Krajobrazowy), leżący na granicy SP/CZ.

Ham-shack na Borówkowej

Po zakończeniu radiowej aktywności wróciłem na parking i po kilu minutach ruszyłem w drugą stronę (wzdłuż granicy), aby po 4 kilometrach dotrzeć na szczyt Konicek SOTA OK/OL-002, znajdujący się w OKFF-3656 (Ryhlebske hory).

Antena i stanowisko pracy na szczycie Konicek

Ze szczytu wróciłem na parking i w ramach odpoczynku (bo już byłem po około 16 kilometrach trekkingu) ponadawałem z samochodu, używając anteny mobile whip i aktywując SPFF-2827 (Natura 2000 Góry Złote). Parking znajduje się bardzo wysoko i ma super otwarcie na zachód, więc nawet z anteną samochodową rezultaty są super.

Widoki z Przełęczy Lądeckiej

Po zakończeniu tego nadawania przejechałem na kolejny leśny parking – na Przełęczy Jaworowej. Stąd wykonałem szybki trekking (około 2 kilometry w jedną stronę) na Jawornik Wielki SOTA SP/SW-005 (SPFF-2827).

Ham-shack na Jaworniku Wielkim

Po zakończeniu tej aktywności zrobił się już wczesny wieczór. Wróciłem do samochodu i jeszcze przy parkingu powiesiłem dipol na 80m, ale do logu wpadło tylko 7 QSO, więc wróciłem do Kletna.

18.09. Samochodowy dzień z New Ones

Po trzech intensywnych, trekkingowo-rowerowych dniach kolejny dzień był mniej wymagający. Najpierw pojechałem do wioski Młoty, aby aktywować SPFF-2876 (Natura 2000 Sztolnia w Młotach, SPFF New One). Nadawałem z samochodu zaparkowanego na poboczu, ale używałem dipola zarzuconego na pobliskie drzewo.

SPFF-2876 i stacja w samochodzie

Po zakończeniu tej aktywności pojechałem na obszar SPFF-3056 (Natura 2000 Dolina Bystrzycy Łomnickiej, SPFF New One). Znalazłem na obszarze rezerwatu restaurację z hodowlą pstrąga (w Osmelakowej Dolinie). Właściciele zgodzili się na zainstalowanie anteny – spędziłem tam dużo czasu: piękne miejsce, super pogoda, trudno się było stamtąd ruszyć.

Sielankowa aktywacja SPFF-3056

W końcu jednak pojechałem dalej na parking leśny na terenie SPFF-2374 (Natura 2000 Dzika Orlica). Miejsce piknikowe, ze stołami i ławami – wygodne do zorganizowania pracy stacji.

SPFF-2374

19.09. Eksploracja zachodnich obszarów Kotliny Kłodzkiej

Zaparkowałem samochód w okolicach wioski Niemojów i ruszyłem rowerem na szczyt Czerniec. W drodze (około 5 kilometrów) na szczyt przez większość czasu musiałem pchać rower. Na zwykły MTB to trochę za stromo. Nagrodą za ten wysiłek było spotkanie trzech wilków na leśnej drodze. Akurat był odcinek, gdzie mogłem jechać rowerem, więc mnie nie wyczuły i nie zdążyły się schować. Piękne zwierzęta – oczywiście szybko skryły się w lesie, kiedy się pojawiłem.

Szczyt Czerniec (SOTA SP/SS-006) oferuje przepiękne widoki. Pod tym względem to miejsce urzekło mnie najbardziej ze wszystkich, które w czasie tego wyjazdu odwiedziłem. Zjazd ze szczytu był super – prawie cały czas w dół, musiałem sporo hamować, bo prędkość stawała się niebezpieczna. Przebiłem po drodze dętkę, ale oczywiście miałem zapasową, więc jeszcze po drodze zatrzymałem się na szybką wymianę.

Szczyt Czerniec i stanowisko pracy
Rowerowy serwis w górach

Następnie pojechałem samochodem na parking po czeskiej stronie i wykonałem kilkukilometrowy marsz do OKFF-1141 (PR Zemska brana). Rezerwat znajduje się nad rzeką Dzika Orlica – tyle że po czeskiej stronie).

OKFF-1141 i stacja nad Dziką Orlicą

Jako ostatni etap tego dnia pojechałem do Rezerwatu Przyrody Torfowisko pod Zieleńcem (SPFF-0727). To była krótka aktywacja. Chciałem przede wszystkim zobaczyć to miejsce.

SPFF-0727

Na koniec w drodze powrotnej zatrzymałem się na parkingu w fantastycznym miejscu widokowym na obszarze SPFF-2002 (Pasmo Krowiarki), kilka kilometrów od Kletna (tyle że po krętych drogach przez góry). Miejsce na mapach Google jest oznaczone jako „Punkt widokowy obok Przełęczy Puchaczówka”. Oczywiście ponadawałem (z z anteny samochodowej).

20.09. Góry Bardzkie i Złoty Stok

Wybrałem się na północ Kotliny Kłodzkiej w Góry Bardzkie i Sowie. Zaparkowałem na Przełęczy Wilczej i ruszyłem na trekking (około 5 kilometrów) do Rezerwatu Cisowa Góra (SPFF-0228). Mocno zalesiony szlak.

SPFF-0228

Początkowo planowałem aktywować jeszcze Rezerwat Cisy w tym regionie, ale zmieniłem plany, Po aktywacji SPFF-0228 wróciłem do samochodu i pojechałem do Złotego Stoku. Zaparkowałem na terenie SPFF-2826 (Natura 2000 Kopalnie w Złotym Stoku). Tutaj przydała się antena samochodowa.

SPFF-2826

Wracając do Kletna ponownie zaparkowałem w „Punkcie widokowym obok Przełęczy Puchaczówka” i ponownie ponadawałem z anteny samochodowej.

21.09. Lokalne aktywności

Wczesnym rankiem pojechałem ponownie na „Punkt widokowy obok Przełęczy Puchaczówka”, ale tym razem na drzewie zainstalowałem dipola i zabrałem FT-710. To był dobry pomysł. Podczas tej aktywacji do logu wpadły m.in. trzy łączności ze stacjami z Australii.

Widoki z punktu widokowego (zdjęcie wykonane dzień wcześniej). Na drzewo widoczne z lewej strony zarzuciłem antenę

Pogoda się zmieniła: zaczęło padać i spadły temperatury, więc pozostałą część dnia poświęciłem na lokalne wycieczki: zwiedziłem dawną kopalnię Uranu w Kletnie, obecnie udostępnioną do zwiedzania. Pojechałem także do Jaskini Radochowskiej – warta zobaczenia, dzika, wymagająca czasem przeciskania się (oczywiście zwiedzanie z przewodnikiem).

W Jaskini Radochowskiej

Poza tym nadawałem na pasmach ze stałego QTH kolejny dzień jako SP5UAF/6 – aktywując SPFF-0133 (Śnieżnicki Park Krajobrazowy).

22.09. Ostatni dzień aktywności radiowych

Wczesnym rankiem pojechałem rowerem do Rezerwatu Przyrody Jaskinia Niedźwiedzia (SPFF-0723) – około 2,5 kilometra od mojego wakacyjnego QTH. Wcześniej wypatrzyłem tam miejsce ze stołami i ławkami: przy Źródle Marianna. To była szybka, ale bardzo intensywna aktywacja (łączności do logu wpadały wyjątkowo szybko). Gdy tylko ją zakończyłem, spakowałem stację i wsiadłem na rower, zaczął padać rzęsisty, zimny deszcz. Do swojego QTH wróciłem nieco przemoczony.

SPFF-0723 i ham-sack przy Źródle Marianna

Wczesnym popołudniem zwiedziłem Jaskinię Niedźwiedzią: fantastyczne miejsce, z pięknymi naciekami, stalaktytami, stalagmitami i stalagnatami. W tej chwili trwają intensywne prace, aby  udostępnić dla ruchu turystycznego kolejne obszary jaskini (zakończenie prac planowane jest na rok 2028).

Późnym popołudniem pojechałem jeszcze do Lądka Zdroju, aby aktywować SPFF-2504 (Natura 2000 Biała Lądecka). Aktywacja z samochodu. Wieczorem po raz ostatni ponadawałem jako SP5UAF/P rozdając punkty za SPFF-2518.

23.09. Powrót

Wczesnym rankiem ruszyłem w drogę powrotną do domu.

Poranny widok na Zalew w Starej Morawie

Jadąc do Kletna jechałem przez Wrocław. Na powrót wybrałem inną trasę (przez Paczków i Częstochowę). Poza tankowaniem zrobiłem jeden dłuższy postój: na terenie SPFF-0127 (Sulejowski Park Krajobrazowy), oczywiście aktywując park z anteny samochodowej.

Osobiste podsumowanie

Kotlina Kłodzka jest piękna. Wiedziałem o tym, bo to nie była moja pierwsza wizyta w tym regionie. We wrześniu ludzi na szlakach było mało. Było raczej pusto. Na niektórych trasach prawie przez cały dzień nie spotykałem nikogo.

Wakacyjne QTH (o nazwie Zbójnicki Ostęp), w którym mieszkałem,  jest przeznaczone dla turystów nastawionych na naturę i oderwanie się od codzienności. W domku, w którym mieszkałem nie było internetu, nie było zasięgu telefonu (aby mieć zasięg trzeba było wyjść na zewnątrz i podejść ścieżką kilka metrów w górę) i oczywiście nie było TV. Była ciepła woda, łazienka, mała lodówka i jednostanowiskowa kuchenka elektryczna. Na zimne dni miałem zapas drewna, a w domku piec (tzw. koza). Wokół cisza, spokój, przyroda, podchodzące pod dom dzikie zwierzęta itd. Cudowne miejsce. W trakcie pobytu dowiedziałem się, że właściciel to osoba znana w tym regionie – eksplorator jaskiń Kotliny Kłodzkiej, związany zawodowo z Jaskinią Niedźwiedzią.

Wstawałem około 5:30, a około 6:00 ruszałem w drogę. Całe dnie spędzałem gdzieś w trasie. Wracałem wieczorem i około 21:30 już szedłem spać. Dawno tak zdrowo nie funkcjonowałem.

Spostrzeżenia z aktywacji rezerwatów i parków

Aktywacja rezerwatów przyrody i szczytów to dla mnie przeciwwaga dla contestingu, który w krótkofalarstwie najbardziej mnie pociąga i fascynuje. W przypadku aktywacji rezerwatów mogę pasję krótkofalarską połączyć z zamiłowaniem do górskich wędrówek i przebywania na łonie natury.

Programy dyplomowe takiej jak SPFF, POTA czy SOTA z pewnością wspierają poznawanie nowych regionów i miejsc. Takie miejsce jak Kotlina Kłodzka stwarza doskonałe warunki do aktywności turystycznej i radiowej. Odkąd wciągnąłem się w temat radiowych aktywacji rezerwatów, po prostu podróżuję albo wędruję z radiem, jeśli tylko mogę i aktywuję kolejne obszary. Wszystkie moje dzienniki załadowałem już do baz danych POTA, SOTA oraz TOTA (zauważyłem że wzrasta zainteresowanie tym programem, a nadawałem z trzech wież widokowych). Wszystkie logi przesłałem także do managerów WWFF (w Polsce i Czechach).

Podziękowania

Dziękuję przede wszystkim Mirkowi SP5GNI. Mniej więcej w połowie roku mój Xiegu G90 zaczął odmawiać współpracy – znacznie ograniczana moc wyjściowa po nawiązaniu kilku QSO. Elektronika zdecydowanie nie jest moją mocną stroną. Mirek SP5GNI wykonał przegląd radia, poprawił niektóre newralgiczne miejsca lutowania i wykonał dla mnie na drukarce 3D podstawkę, która zapewniała lepsze chłodzenie. Poza pierwszą wyprawą praktycznie na wszystkie dłuższe piesze i rowerowe wycieczki zabierałem TRX G90. Urządzenie pracowało bez zarzutu. Cieszę się, że podczas moich aktywacji mogłem nawiązać kilka łączności z Mirkiem.

Kolejna osoba, której chciałbym podziękować do Artur SP9SIR. Jeśli tylko miałem zasięg w telefonie, korzystałem z narzędzia kfmapy.pl. Nie będzie przesadą jeśli napiszę, że ten serwis z dnia na dzień staje się coraz lepszy. Podczas mojego wyjazdu aktywowałem dwa rezerwaty na terenie Czech i ustalenie referencji OKFF oraz POTA nie było wcale łatwe. W Polsce mamy kfmapy.pl i znalezienie referencji SPFF, POTA, SOTA, PGA i wielu innych to kwestia kilku sekund. Udało mi się podczas moich aktywności nawiązać QSO z Arturem SP9SIR – autorem tego serwisu. 

Dziękuję kolegom, którzy wrzucali mój znak na DX Cluster. O ile na CW zwykle można było liczyć, że któryś z odbiorników online wyłapie mój sygnał i wrzuci do sieci RBN, o tyle na SSB czasem wołałem CQ przez długie minuty bez rezultatów. Dlatego jeśli korespondent wysłał spot, było to zawsze bardzo cenne. Tutaj dziękuję także Krzysztofowi SP5DU, który udostępnił dla mnie swoją częstotliwość SSB, kiedy zawołałem jego stację, rozpoczynając aktywność ze szczytu Czerniec.

Dziękuję wreszcie za wszystkie łączności – samo sedno tych radiowych aktywacji. Wielu korespondentów (nie tylko z Polski) spotykałem praktycznie codziennie albo prawie z każdego parku. Dziękuję za miłe słowa podczas nawiązywanych łączności. Łowcy punktów do WWFF/POTA to super operatorzy, a wszystkie łączności – choć zwykle krótkie – były bardzo serdeczne.

Trochę informacji i statystyk umieściłem na mojej stronie/blogu: https://sp5uaf.dxing.pl/2026/09/24/h26_stasts/

Liczba komentarzy: 2

    • Dziękuję. A co do wytrwałości – oczywiście trzeba się regenerować, ale jeśli się robi rzeczy, które są twoją pasją, zmęczenie nie ma wielkiego znaczenia.

      Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *